Strangolapreti (kluski szpinakowo-chlebowe)
Jedno z najbardziej „domowych” dań Trentino, które zobaczysz w kartach restauracji i schronisk wokół Madonny di Campiglio. Strangolapreti to miękkie kluski z czerstwego pieczywa, szpinaku lub ziół, jajek i sera. Podaje się je najczęściej z masłem szałwiowym i startym serem, rzadziej w bulionie – idealne po dniu na stoku albo po spacerze nad Lago Montagnoli. To kuchnia zero-waste w najlepszym wydaniu: chleb z wczoraj staje się dzisiejszym comfort foodem.
Skąd nazwa i czym różnią się od innych klusek?
Danie wywodzi się z Trentino–Alto Adige (i sąsiednich dolin). Nazwa bywa tłumaczona jako „dławiące księży”, co nawiązuje do dawnych anegdot; ważne, by nie mylić ich z makaronem strozzapreti z centrum Włoch — nasze strangolapreti to gnocchi z pieczywa i zieleniny.
Najpopularniejsze wersje
- Burro e salvia – odsączone kluski w zrumienionym maśle z szałwią, posypane Trentingraną/Grana. Klasyk.
- In brodo – 2–3 sztuki w esencjonalnym rosole; lżejsza odsłona.
- Ziołowe wariacje – obok szpinaku używa się też ziół jak silene czy dzikie zieleniny – szczególnie latem.
Z czego są zrobione?
Podstawa to pieczywo namoczone w mleku, szpinak/zioła, jajka, ser (np. Grana/Trentingrana), czasem odrobina mąki lub bułki tartej; doprawione gałką muszkatołową. Formuje się owalne kluseczki i krótko gotuje
Gdzie spróbować w Campiglio
Szukaj ich w malgach i schroniskach „w kwocie” (np. przy Spinale czy Pradalago) oraz w klasykach w centrum — często w sekcji „primi piatti”. Regionalne przewodniki i karty dań wskazują strangolapreti jako żelazny punkt lokalnego menu obok canederli i spätzli.
Dobre parowanie
Kieliszek Trentodoc do wersji z masłem lub lekki biały z Dolomitów; na zimowe wieczory sprawdzi się też delikatny rosso z regionu.